mi to lotto

 :: INNE :: Luźne rozmowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

mi to lotto

Pisanie by szmalek on Czw Paź 22 2015, 22:31

Witam wszystkich... w tym temacie chciałbym Wam zaproponować swego rodzaju system do gry w lotto, który czyni komorę losującą przedłużeniem ręki albo jak kto woli ostrzem w ręku gracza. System w stosunku do innych znanych i powszechnie udostępnionych czy też tych odpłatnych różni się tym, że nie polega na szczegółowej analizie liczb, statystyce czy też kątach nachylenia... Ale podobnie jak wszystkie znane systemy jest owocem pomysłu... bo nawet jeżeli chce się sadzić jabłoń bo najpierw musi zrodzić się potrzeba czyli krótko mówiąc w czyjejś głowie musi pojawić się pomysł. Pomysł ten musi zapewne zakładać od czego jest to zależne... a w tym przypadku zależne to będzie od tego co napiszę... bo tak w zasadzie to tak naprawdę mogło by mi stanąć na przeszkodzie aby w związki z zaistniałą potrzebą wzbogacenia się... bo nie ukrywajmy forum to skupia miłośników hazardu i każdy użytkownik forum skryty czy też aktywny gdy decyduje się na założenia konta w jakimś kasynie i rozgrywa darmową kasę czy też spiny... robi to z myślą o wygranej... nikt nie gra po to aby przegrać... tak też ja w tym wpisie dla własnych celów decyduję się na to aby od tego co tu napiszę całkowicie zależało od tej sterty słów... tak więc zamierzam wygrać... gdyby tak więc uwierzyć specjalnie dla celów tej kampani, że w słowach pogrzebana jest moc stwórcza... i tylko moje słowa się liczą to jestem wstanie tym sposobem wyelimoniować wszelkie inne przyciągające właściwości wszelkich innym systemów które nie są owocem moje ręki... Obiektem mojego zainteresowania są losowania w mini lotku... numery które umieszczam w przedziale kuleczek wylosowanych niczym jabłko po które sięgam prosto z drzewa, które sam wybieram to 04,09,17,30 i 35 zwane dalej najdorodniejszym owocem

szmalek
Flush
Flush

Liczba postów : 145
Punkty : 179
Reputacja : 30
Dołączył : 12/10/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: mi to lotto

Pisanie by SuchyJKS on Pią Paź 23 2015, 18:15

Kompletnie nie rozumiem o co chodzi w tym tekście. Łatwiej by było gdybyś to napisał przejrzyście i bez tych wielokropków Wink

SuchyJKS
Admin
Admin

Liczba postów : 2970
Punkty : 2260
Reputacja : 782
Dołączył : 23/06/2015
Wiek : 71

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: mi to lotto

Pisanie by szmalek on Pią Paź 23 2015, 23:46

@SuchyJKS napisał:Kompletnie nie rozumiem o co chodzi w tym tekście. Łatwiej by było gdybyś to napisał przejrzyście i bez tych wielokropków Wink

to taka moja pasja... która zrodziła się u mnie całkiem spontanicznie... wychowywałem się gdy zaczynałem 20 rok na życia, na różnego rodzaju podręcznikach, które poruszały tematy dotyczące wywierania wpływu... oddziaływania na drugą osobę... moimi autorytetami życiowymi byli wówczas trenerzy NLP czyli tacy osobnicy, którzy na każdy temat potrafili dyskutować w interesujący sposób, których atrybutami mniej więcej jest to, że przekonanie drugiej osoby do swoje racji jest czymś niezwykle prostym... osoby taka zarabiają na życie prowadząc na przykład różnego rodzaju szkolenie dzięki, którym można podnosić swoje kwalifikacje jakby to określić pracować nad sobą... dzięki czemu można odnosić o wiele większe sukcesy na przykład w handlu czy też po prostu mając swoiste podejście do natury człowieka.. dysponują cząstkową wiedzą na temat tak od czego tak naprawdę w życiu zależy to, że jest się szczęśliwym a z życiu czerpie się pełnymi garściami. Opracowali oni swego rodzaju system komunikowania się i przyswajania różnych informacji, który sprawia, że słuchanie takich ludzi staje się niebywale przyjemne... inaczej formułują swoje wypowiedzi i doszli do tego, że zwracając uwagę na różnego rodzaju detale jedną intencję jak naprzykład zakomunikowanie kobiecie zainteresowania można wyrazić na dziesiątki różnych sposobów... zupełnie jakby to jakich słów się użyje czy jaką postawę zaprezentuje wpływało na to w jaki sposób druga osoba zareaguje na nas... i badanie takich segmentów życia najwyraźniej sprawia im przyjemność... ćwiczą oni swój umysł zupełni jak kulturyści pielęgnują swoje mięśnie... i podobnie jak kulturystów mięśnie stają się silniejsze... tak też mięśnie umysłu... stają się silniejsze... czyli można powiedzieć, że ma to związek z wiarą... I tu naprzykład jedni wierzą, że chodzenie do kościoła zapewni im życie po śmierci co z punktu widzenia ateisty może wydawać się niedorzeczne... wszak większość ateistów wierzy w to, że ma jedno życie i przyjeli za rację, że średni po 80 ich życie dobiega końca.... z kolei Buddyści wierzą w reinkarnację, że po śmierci narodzą się powtórnie znowu będą mogli być dzieckiem i poznawać świat na nowo...
Tak też podobnie jak chrześcijanie czy też Buddyści istnieją ludzie, którzy wiarę sprowadzają do myśli... i to w myślach ludzkich dopatrują się różnego rodzaju zależności, które starają się w życiu wykorzystać....
Załużmy, że siędzę sobie w domu i piszę coś na internecie i myślę sobie, żeby wpłacić przez skrilla 10zł do pana kasyno i ugrać jakąś kaskę... tak więć nawet nie zastanawiam się czy to jest możliwe bo po prostu to wiem... wiem, że muszą się zalogować do kasyna wybrać depozyt i zlecić wpłatę 10 zł... i wiem, że taka wpłata to nie jest żaden cud... jest to coś oczywistego bo do tego dajmy na to przywykłem... gdyby jednak myśl odnoście tego, że w ciągu 5 najbliższych losowań minilotka padną moję numery była tak samo silna i potwierdzona doświadczeniem jak ta wpłata i była coś co robiłem już skucesywnie miliony raz a mój umysł traktował to jako coś równie oczywistego jak ta wpłata... zupełnie jakby myśl o dokonaniu wpłaty była równa myśli o wygranej w mini lotku... a mój umysł nie zastanawiał się co jest bardziej możliwe... jakby nie zastanawiał się nad tym co jest bardziej prawdopodobne a ja bym wierzył, że na myślach czy też słowa opiera się pewna dostępna z reguł tłumacząca funkcjonowanie człowieka... mógłbym wówczas wysnuć teorię, że to co napisałem w pierwszym poście jest takim ziarenkiem posianym w glebie, z którego chciałbym aby wyrosła właśnie tak wielka wygrana

Krótko mówiąc to taki mój eksperyment... powiedzmy, że kupno kuponu... to jest pierwszy krok w kierunku wygranej, a ten akrykuł jeżeli mogę tak to co tu piszę określić to drugi krok, któy pozwala mi wierzyć, że wgłębiłem się w temacie głębiej... ten drugi krok to trochę jak taka druga randka z kobietą, która sprawia, że ja i maszyna losująca stajemy się sobie bliźsi i jeżeli związek jest celem.. daje mi poczucie tego, że zainwestowałem w to więcej i głębiej... Tak więc obserwuję lotto, nie wiem czy tym razem czy też kolejnym ale siłą wiary staram nie góry przenosić tylko powkładać odpowiednie numerki do komory tych numerków wylosowanych

szmalek
Flush
Flush

Liczba postów : 145
Punkty : 179
Reputacja : 30
Dołączył : 12/10/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: mi to lotto

Pisanie by Gość on Sob Paź 24 2015, 00:25

@SuchyJKS napisał:Kompletnie nie rozumiem o co chodzi w tym tekście. Łatwiej by było gdybyś to napisał przejrzyście i bez tych wielokropków Wink
Ma wizję. Niech piszę. Może zobaczy coś realnego i przydatnego. Chyba go rozumiem. Szuka złotego środka:D
Sam swoją pierwszą wygraną w totka 7/10 (i ostatnią) oparłem na wizji, że muszę kupić jakiś system i zrobić ręczne losowanie zwiniętych papierów z numerkami Very Happy

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: mi to lotto

Pisanie by szmalek on Sob Paź 24 2015, 04:07

Na początku 2012 roku bodajrze 10 lutego kupiłem 3 kupony i pojechałem ze znajomymi do większego miasta... tak się składa, że postanowiłem wówczas wydać wszystkie pieniądze jakie miałem i zainwestowałem je właśnie w tamtą chwilę... pamiętam, że jak już zakupiłem zioło, to skręciłem lolka w samochodzie i jak przystało na pełnego entuzjamu chłopca, który wierzył, że jest ulubieńcem samego Boga a marihuana jest najświętszym sakramentem zacząłem z nimi rozmawiać o tym w jaki sposób w dzisiejszych czasach zarabia się pieniądze... zarzucając temat od greckiego przysłowia, że człowiek nie został stworzony po to aby pracować tylko cieszyć się życiem... to było coś koło 14 gdy odpaliliśmy skręta... pokazałem chłopakom kupony i tak jakoś dosyć intensywnie wczuliśmy się w temat... Następnego ranka budzę się rozpalam lolka i sprawdzam wyniki a tu 8 na 10 liczb... byłem strasznie podekscytowany tym faktem myślałem, że wygrałem 22 tyś zł... czułem się wówczas tak jakbym przejął władzę nad światem... a każdy kolejny kupon miał mi wpadać za każdym razem kiedy będę miał na to ochotę...

Natomiast w przeciągu ostatnich trzech lat... kilka razy w roku wpadają mi 3 z 5 liczb w minilotka, z czego kilka razy po napisaniu artykułu... tak więc jeżeli chodzi o mnie to nie tylko wierzę ale wręcz jestem pewien, że coś w tej wizji jest... opracowywaniem tego systemu, rozwijaniem tej myśli, że mogę stworzyć atmosferę w której wszystko jest możliwe a człowiek czuje się jak ryba w wodzie zajmuje się blisko 5 lat...

szmalek
Flush
Flush

Liczba postów : 145
Punkty : 179
Reputacja : 30
Dołączył : 12/10/2015

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 :: INNE :: Luźne rozmowy

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach